DIY

Tani sposób na stylową drewnianą komodę

W związku z trwającą aktualnie przeprowadzką, na gwałt potrzebowałam komodę do sypialni. Moją wcześniejszą z IKEI serii Malm przejęła siostra, także musiałam kupić coś nowego. Nie miałam za wiele czasu na szukanie odpowiedniej po sklepach (z niemowlakiem jest to z lekka niemożliwe). Postanowiłam kupić mebel z litego drewna i go samodzielnie wykończyć. Budżet – 500zł – wydawał się być absurdalny – niby jak za taką kwotę kupić pojemną drewnianą komodę? O dziwo w IKEI można dostać takie cuś :

źródło – IKEA.com

Lite drewno sosnowe. Troszkę marnej jakości, ale za to idealne do zabawy. Akurat w marcu była przecena na komody i szafy – 15%. Cena na promocji – prawie 391zł. Wymyśliłam sobie, że drewno pokryje samodzielnie robioną bejcą z octu i wełny stalowej 000 (w stosunku 3:1, tak na oko) a na koniec zabezpieczę bezbarwnym woskiem, chciałam uzyskać efekt starego i surowego, lekko szarawego drewna. Za to podstawę, nóżki oraz gałki pokryje połyskliwym złotym lakierem. Miało być ciekawie, bez zbędnego przetrzepania mojego portfela.

Zaczęłam od przygotowania bejcy (dojrzewała sobie spokojnie 3 dni zanim nałożyłam pierwszą warstwę). W ciągu tych kilku dni złożyłam komodę „na sucho” (z pomocą mojego P.), przetarłam ją lekko wełną stalową, odpyliłam pierwszym lepszym pędzlem, polakierowałam podstawę komody, wszystkie elementy oddzielnie. Do lakierowania wykorzystałam złoty lakier w aerozolu marki Dupli-color. Schło to mniej-więcej dobę. Gotową podstawę przykręciłam do korpusu mebla. RADA nr 1 – nakładać baaardzo cienką warstwę lakieru, puszkę trzymać min 30 cm od obiektu który się maluje, inaczej robią się zacieki.

Komoda przed bejcowaniem, po polakierowaniu podstawy na złoto.

 

Przyszła pora na bejcowanie. Pierwszy raz używałam bejcy tego rodzaju, podobno nasi dziadkowie również używali „rdzy w płynie” by nadać kolor drewnu, ja znalazłam przepis na nią na jakimś amerykańskim blogu. Ogólna zasada jest taka, że czym starsza „rdza w płynie” tym szybciej uzyska się odpowiednio ciemny efekt. Bejcę nakładałam pędzlem do drewna, takim najzwyklejszym. Każda pojedyncza warstwa schnie około 6h w zależności od temperatury otoczenia. Tuż po nałożeniu pierwszej warstwy bejcy lekko się przeraziłam, gdyż drewno zrobiło się żółto-złote, na szczęście po mniej-więcej godzinie drewno uzyskało oczekiwany odcień. Nałożyłam w sumie 3 warstwy.

I tu odwaliłam kichę, bo nie posłuchałam mojego P., czyli nie okleiłam podstawy folią, przez co porobiły mi się na niej zacieki. Nie wiem co ja sobie myślałam, po cichu liczyłam, że po lakierze bejca spłynie – jak nic dowód na to, że kobieta na macierzyńskim głupieje. 😉 Tak więc podstawa po skończeniu nakładania wszystkich warstw bejcy, poszła do ponownego lakierowanie (stary lakier mocno przetarłam papierem ściernym) 🙁 . RADA nr 2 – zawsze dokładnie oklejaj wszelkie elementy, które nie mają być bejcowane itp, domowa bejca jest rzadka jak woda, kapie, chlapie się nią na każda możliwą stronę, trzeba zabezpieczyć również pobliskie ściany i podłogę. Tej bejcy nie da się zmyć wodą z detergentem, okrutnie się wżera w każdą możliwą powierzchnię.

1 – Surowe drewno 2 – Tuż po pomalowaniu bejcą 3 – Pierwsza warstwa bejcy po godzinie

 

Jak już wszystko było złożone w jedną całość położyłam na elementy bejcowane bezbarwny wosk do drewna. Wtarłam ściereczką z mikrofibry, bo nic lepszego do zmarnowania w domu nie miałam. Wydaje mi się, że szmatka z starego polaru byłaby wręcz idealna do woskowania drewna.

Przykręciłam polakierowane na złoto uchwyty. A na sam koniec okazało się, że nic nie zrobiłam z nogą wspornikową, na szybko pomalowałam ją żółtą farbą akrylową (taką z zestawu do malowania dla dzieci).

Efekt końcowy mnie powalił – niesamowicie jestem z siebie dumna 🙂 . O dziwo nawet ta żółta nóżka nie wygląda źle. Drewno jest cudownie przyjemne w dotyku, jego kolor bardzo mi się podoba, udało mi się uzyskać sporo szarych prześwitów (nic specjalnego nie robiłam w tym kierunku). Złota podstawa niesamowicie lśni. Już nie mogę się doczekać efektu końcowego mojej sypialni. Oprócz mebli i pomalowanych ścian jest na razie goła i wesoła, brakuje jej obecnie dekoracji, elementów wykończeniowych vide listwy przypodłogowe.

TADAM!

Efekt końcowy.

zblizenie

bonus

Reasumując

Koszt:

  1. Komoda IKEA Tarva 6 szuflad – 390zł (cena regularna 459zł)
  2. Wełna stalowa 000 – 9,96zł – cena za opakowanie,  zużyłam pół – 4,98zł
  3. Ocet 2 litry – około 8zł
  4. Pędzle do drewna – 2szt – 16zł
  5. Wosk do drewna, 33,5zł – zużyłam 1/3 opakowania – 11,1zł
  6. Lakier, 1 puszka – 31zł

Czas pracy:

  1. Lakierowanie – 2h
  2. Bejcowanie – 5h
  3. Składanie – 3h
  4. Woskowanie – 1h

Suma: 461,08 zł + 11h

Zastosowane materiały.

Pozdrawiam serdecznie.

Monika S.

Podobne wpisy

Organizer biurkowy Z natury jestem prze-okrutną bałaganiarą, która tą nigdy-niekończącą się walkę z własnym lenistwem przegrywa za każdym razem. Czuję jednak, że po tylu...
Z szacunkiem do historii #3 – renowacja szkl... Dziś wpis króciutki, ale konkretny. W okolicach czerwca poprzedniego roku znalazłam na pobliskim śmietniku starą, zniszczoną szklarnię z IKEI. No po p...
Lisia nora… Dekoracje urodzinowe. Lekko ponad dwa tygodnie temu nasza pierworodna skończyła roczek. Z tej nie lada okazji, planowałam zorganizować jej przyjęcie urodzinowe. Początkowo ...
Poprzedni wpis Następny wpis

5 komentarzy

  • Reply bs Maj 22, 2015 at 06:27

    Brawo ! Efekt wyszedl super. Sosna wyglada tanio a tu wyszedl mebel ktory wyglada przede wszystkim ciezko i drogo 🙂

  • Reply Zosia Maj 22, 2015 at 06:54

    Fantastyczna metamorfoza
    Piękny efekt końcowy.

  • Reply Renata Romanowska-Olbryś Wrzesień 9, 2015 at 11:19

    Powiedz mi proszę czy rzeczywisty kolor jest lekko szary czy wpada w brąz.

    • Reply Monika S. Wrzesień 11, 2015 at 18:56

      Przez pierwsze dwa tygodnie rzeczywiście był szary, teraz jest to bardziej odcień taupe w kierunku orzechowym. Zdecydowanie się ocieplił, ale i też urozmaicił, bo nie wszystkie klepki wybarwiły się od słońca w sposób identyczny. Gdyby to był dąb, albo jesion kolor ewoluowałby w zupełnie innym kierunku. Zawsze można zalakierować taki mebel lakierem uv dzięki czemu drewno będzie odporne na zmianę koloru zależną od nasłonecznienia czyli nie zżółknie.

  • Reply Katarynka Marzec 4, 2016 at 16:54

    Dla mnie mega!

  • Dodaj komentarz