NASZ DOM

Remont domu KOSTKI – miesiąc trzeci – ILE JUŻ WYDALIŚMY?

Hej hej!

Maj to miesiąc wydatków, szalonego tempa remontu oraz podejmowania decyzji w locie. Jak tak dalej będą się śpieszyć to skończą remont domu pod koniec czerwca! Nie idzie opanować tej naszej ekipy remontowej. Poniżej przeczytacie o tym, co udało się nam zrobić w maju. Jakie mamy plany remontowe na czerwiec? Jak stoimy z pracami projektowymi? O tym wszystkim przeczytacie poniżej.

 

Maj – decyzje i wątpliwości

4 maja obchodziłam swoje 28 urodziny! JUPI! Było gorąco i burzowo, idealny prezent urodzinowy! Ten miesiąc pod względem aury rozpieszczał nas na maksa, niestety, ze względu na jeżdżenie co rusz do tego bądź innego sklepu, młodsza dawała nam mocno w kość — bardzo męczą ją nawet krótkie podróże. Ogólnie rzecz biorąc — nie wiem jakim cudem to przetrwaliśmy, praktycznie zero snu, marudne poranki i wieczory. Było tragicznie, ale to już za nami, na pocieszenie pod koniec miesiąca poszliśmy się objeść wegańskiego azjatyckiego żarcia do PHO SHOP (w Łodzi oczywiście). Rewelacyjna miejscówka, wegańskie BAO mega, tylko zamiast tych „załadowanych frytek” z warzywami w tempurze, mogłyby być same warzywa w tempurze, ale szanuję za wielkość porcji ^^.

Skończyliśmy już prace projektowe, zgłoszenie poszło do urzędu, poczekamy ten miesiąc i będziemy wstawiać nowe większe okna. Nasza ekipa remontowa nie ma litości i pośpiesza nas non stop ze wszystkim. Z 10 razy słyszałam pytanie – „Kiedy będą baterie łazienkowe?”/”Kiedy grzejnik do przedpokoju?” / „Kiedy kafelki?” itp. Idzie oszaleć – #niedogodzisznigdy . Dobrze, że chociaż dobrze robią, są sumienni i pracowici. Nie są najtańsi, no ale z torbami nie pójdziemy, więc ogólnie to jestem zadowolona.

Mamy dylemat schodowy. Ceny schodów drewnianych dywanowych z montażem są kosmicznie wysokie. Dostaliśmy kilka wycen, wszystkie od czapy. Stopnie tylko 4 cm, a my chcemy węższe, tak z 2,5 cm. Niestety producenci schodów sezonują drewno chyba tylko z 5 miesięcy albo lecą z gotowców, w konsekwencji nikt nie chce się podjąć zrobienia nam wąskich schodów dywanowych na beton. M.A.S.A.K.R.A. Kiedyś robiono stopnie z desek, nie klejone, ale z drewna sezonowanego przykładowo 10 lat i nawet takie cieniutkie nie wypaczały się mimo upływu dekad… Jak tak dalej pójdzie to położymy mikrocement albo żywicę epoksydową w kolorze z posypką kamienną by wyglądała jak lastryko :D . Poniżej wstawiam zdjęcia schodów i barierek, jakie się nam najbardziej podobają.

Widzicie te cieniuteńkie stopnie? Nowoczesne, minimalistyczne, wręcz ascetyczne. <3

Taka barierka – prosta, malowana proszkowo na czarno, kojarzy się z klatką schodową w bloku

 

1 czerwca mąż wpadł z córką do Internity odebrać kafelki i przy okazji napatrzeć się na dobry design. Poniżej dzielę się dobrym designem oraz córą, która od tego dobrego/mięciutkiego designu nie mogła się oderwać i wierci nam dziurę w brzuchu o mięciutką kanapę. Może za dwa lata, jak skończymy wszystko remontować, to sobie jakąś fajną kupimy 😀 . No i mąż wybrał sobie włączniki do biura za milion monet, ale musi zejść na ziemię i o nich zapomnieć, będzie Ospel sonata wszędzie, a nie jakieś Font sront Barcelona. Za to chyba w kwestii stołu do jadalni nie będę miała nic do powiedzenia, pewnie kupi za moimi plecami i zgubi paragon…

 

Remont domu kostki – miesiąc trzeci

Co udało się zrobić naszej ekipie remontowej?

  1. Elektryka i hydraulika skończone.
  2. Wymieniono stare rury od ogrzewania na piętrze na nowe pex’y.
  3. Wymieniono stare rury kanalizacyjne. (tego nie mieliśmy w planach, czyli extra koszt).
  4. Zabudowa pod kominek przygotowana, wybiliśmy nowy otwór kominowy pod wyczystkę, wstawili rurę do dolotu powietrza zewnętrznego pod kominek. (tego nie mieliśmy w planach, czyli extra koszt).
  5. Wszystkie narożniki ścian, okien drzwi obłożone kątownikami i zatarte. Ściany zagruntowane pod tynki, część już nawet otynkowana. Oczywiście tradycyjnym tynkiem gipsowym, zacieranym na mokro, dla wydobycia struktury.
  6. Łazienka i toaleta skończone w 35%, stoją już stelaże, elementy podtynkowe baterii oraz zabudowa g-k.

Oprócz tego zamówiliśmy drzwi wejściowe oraz ukryte do spiżarni. Zamówiliśmy nowe okna, zdecydowaliśmy się wymienić też okno w kuchni, było za nisko osadzone i blat musiałby być na wysokości 90 cm, a my chcemy mieć na wysokości 92 cm.

Stan aktualny poniżej, zrobiło się przyjemnie biało, powoli zmierzamy do końca!

 

Ile wydaliśmy w maju?

Suma, jaką wydaliśmy w maju, jest absurdalnie wysoka, wręcz absurdalnie absurdalna. Faktem jest, że pozwoliliśmy sobie na przekraczanie zaplanowanego budżetu, czasami z przyczyn od nas niezależnych (np. wkład kominkowy — wąskie wkłady z zewnętrznym dolotem powietrza są absurdalnie drogie, albo konieczność wymiany rur kanalizacyjnych w całym domu), czasami z powodu fanaberii (fancy okna z wąską ramką, droższe drzwi ukryte, retro grzejnik na korytarz). Oprócz poniższego wydaliśmy dwa razy więcej kasy, niżeli zwykle, na paliwo, jedzenie na mieście oraz coca-cole, dobrze, że kawy nie pijemy, bo to już byśmy zbankrutowali, serio.

 

Plany na czerwiec

Co planujemy robić w czerwcu?

  1. Skończyć łazienkę i toaletę.
  2. Dokończyć tynkowanie.
  3. Zrobić wylewki.
  4. Zastanowić się porządnie nad schodami.
  5. Samodzielnie wyczyścić przewód kominowy.
  6. Wyciąć brzydkie/wielkie/bezsensowne iglaki z ogrodu i wywieźć je w cholerę.
  7. Nie oszaleć i troszkę się wyspać 😉

 

Pozdrawiam serdecznie!

 

Podobne wpisy

Remont domu KOSTKI – miesiąc drugi + ILE NAS... Hej hej! Kwiecień minął nam bardzo szybko i radośnie. Same przyjemności. Mamy już wizualizacje kuchni, łazienki oraz toalety. Wygląda to tak mega, że...
Remont domu KOSTKI – miesiąc pierwszy. Hej hej! Lekko ponad miesiąc temu odebraliśmy klucze do naszego domu. Co się udało nam dotychczas zrobić i jak to wszystko obecnie wygląda? Jak stoim...
Remont domu KOSTKI – miesiąc piąty i szósty.... Hej hej! Ostatnie dwa miesiące remontu za nami! Więcej relacji z remontu nie będzie, ponieważ wkroczyliśmy już w etap urządzania i wyposażania domu! ...
Poprzedni wpis Następny wpis

10 komentarzy

  • Reply Karolina Myśliwiec 5 czerwca 2018 at 13:44

    Zaszaleliście z kosztami, ale jak się bawić to się bawić i porządnie remontować 🙂 Trzymam za Was kciuki!

    • Reply Monika P. 8 czerwca 2018 at 20:23

      Dzięki!

  • Reply domowo158 5 czerwca 2018 at 22:49

    Cieszę się, że jednak nie kupiliśmy mieszkania całkowicie do remontu. Ale z drugiej strony Wy jednak zrobicie w całości tak jak chcecie , a u nas jednak zostają rozwiązania po poprzednich właścicielach. Jednak kiedy spoglądam na wydatki to wydaje mi się ze zaoszczędziliśmy. A z drugiej strony wiem, że nie da się tego tak porównać. Remont remontowni nie równy, metraże inne, lokalizacja też robi sporo. Pozdrawiam 🙂

    • Reply Monika P. 8 czerwca 2018 at 20:46

      Zawsze jest coś za coś. Za zaoszczędzone pieniądze możecie zawsze zacząć dużo wcześniej meblować tak jak chcecie, a my będziemy jednak przez pierwsze miesiące żyć „na kartonach” 😉 . Pozdrawiam!

  • Reply Danka 7 czerwca 2018 at 16:02

    No tak remonty to spory koszt, ale warto, żeby cieszyc się własnym kątem:-)

    • Reply Monika P. 8 czerwca 2018 at 20:48

      Dokładnie!

  • Reply swiat karinki 8 czerwca 2018 at 09:31

    Wow dlatego ja się nie pcham w budowę czy remont starego domu, bo bym oszalała

    • Reply Monika P. 8 czerwca 2018 at 20:49

      Remont domu bywa wymagający to fakt, ale nie jest to aż tak straszne, można przywyknąć do tego 😉

  • Reply Zołza z kitką. 8 czerwca 2018 at 18:59

    Szczerze podziwiam! Po zeszłorocznym remoncie lokalu mam dość prac budowanych chyba na całe życie – postanowiłam, że gdy będę kupować dom lub mieszkaniu – to gotowe, wyposażone, by dało się od razu „wejść i zamieszkać” 😉

    • Reply Monika P. 8 czerwca 2018 at 21:13

      Ja też nieskromnie powiem, że nas podziwiam! Serio musieliśmy upaść na głowę, by porywać się na ten remont właśnie teraz. Mogliśmy chociaż poczekać na to aż Młodsza pójdzie do żłobka 😀 . Dlatego jeśli kiedykolwiek w przyszłości będziemy się budować (co dla nas jest okropną stratą czasu i kasy), to na pewno postawimy dom modułowy albo z prefabrykatów (by powstał szybciutko), oczywiście cały projekt zlecimy od A do Z architektom wraz z nadzorem autorskim, a budowę powierzymy jednej firmie od początku do końca. I będziemy mieć święty spokój 😀

    Dodaj komentarz