Ogród

Dlaczego wyniesiona rabata jest lepsza od klasycznego warzywniaka?

Sadzonki już rosną, pogoda dopisuje, także mogę się pochwalić pierwszymi efektami z prac ogrodniczych. Jednak najpierw chciałabym pokazać coś co zmieniło, moje myślenie o uprawianiu warzywniaka, coś wręcz prze-genialnego …

wyniesiona rabata

źrodło pinterest.com

W ten oto sposób w tym roku nie sadzę tradycyjnie warzyw w ziemię, lecz na takich „wyniesionych rabatach”. No może nie dokładnie takich samych, drewniane rabaty widoczne na powyższym zdjęciu kosztowałyby pewnie kilka tysięcy złotych, no chyba że ma się wtyki w tartaku, u stolarza, albo własny las. Zdecydowałam się więc, na skorzystanie z pomocy „Teścia”, który ma sporo drewnianych desek na zbyciu, zbił mi z nich kilka rabat. Oprócz tego pod każdą rabatę podłożyliśmy betonowe chodniki, szybsza opcja niż zrywanie rok w rok trawy pod rabatę, cenowo wychodzi bardzo korzystnie, idealne rozwiązanie na lata. Rabaty mają około 40cm wysokości, taka optymalna wysokość dla prawie każdego systemu korzeniowego warzyw.

rabata

Zalety:

  • łatwość pielenia. Dzięki podwyższeniu, nie trzeba klęczeć, wystarczy usiąść na krawędzi takiej rabaty, albo na niskim stołku, idealne dla osób starszych, z chorym kręgosłupem bądź innymi zwyrodnieniami
  • skutecznie chronią warzywa przed szkodnikami typu nornice, ślimaki
  • dostęp do warzyw z każdej możliwej strony, wystarczy tylko sobie sprytnie rozplanować takie rabaty
  • odpada nam ryzyko zadeptania warzyw przez nasze psy, dzieci, albo nawet przez nas samym, nie musimy chodzić pomiędzy alejkami by dojść do jakiś warzyw w głębi
  • możemy porozdzielać sadzonki warzyw według ich preferencji co do sąsiadów, dzięki temu fasolę oddzielimy od buraczków (nie lubią się), a sałatę posadzimy na jednej grządce razem z marchewką, dzięki takim zabiegom plony są większe, smak warzyw ciekawszy itd
  • ogranicza się ilość chwastów do praktycznie minimum, o ile do sadzenia wykorzystało się czyściutką ziemię

Wady:

  • teoretycznie potrzebują regularnego podlewanie, u mnie nie występuje ten problem ze względu na technikę przygotowania i zastosowane triki
  • wymagają wygospodarowania dużo większej powierzchni, niż klasyczny warzywniak
  • zwiększają znacznie koszt założenia własnego warzywniaka

 

Pozdrawiam serdecznie.

Monika S.

Podobne wpisy

Ogród w czerwcu. Czerwiec w ogrodzie. Pisząc ten wpis na zegarku widzę 21:50 dnia 12.06, za oknem zmrok, w oddali słychać jeszcze pojedyncze grzmoty, pozostałość po przecudownej, gwałtowne...
Organizer biurkowy Z natury jestem prze-okrutną bałaganiarą, która tą nigdy-niekończącą się walkę z własnym lenistwem przegrywa za każdym razem. Czuję jednak, że po tylu...
Tani sposób na stylową drewnianą komodę W związku z trwającą aktualnie przeprowadzką, na gwałt potrzebowałam komodę do sypialni. Moją wcześniejszą z IKEI serii Malm przejęła siostra, także m...
Poprzedni wpis Następny wpis

5 komentarzy

  • Reply DariiEllifain 22 maja 2015 at 10:18

    Zgłoszę się po poradę jak będę zakładać własny ogródek 🙂 Rabata wygląda super:)

    • Reply Monika S. 22 maja 2015 at 21:44

      Polecam się na przyszłość 🙂

  • Reply Ania 17 lipca 2015 at 20:18

    Jeszcze jeden plus – psy nie tratują warzyw i nie załatwiają się w marchewce 🙂 Pozatym pięknie wyglądają!!!
    Pozdrawiam 🙂

  • Reply Marcelina 23 grudnia 2018 at 16:29

    Jakie to tajemnicze techniki ułatwiające podlewanie zastosowałaś? 🙂

    • Reply Monika P. 23 grudnia 2018 at 20:08

      Wkopałam po 2 bądź 3 butelki pet takie 2l w ziemie tak by wystawały na około 5cm. Wcześniej zrobiłam otwory u spodu kazdej. Podlewanie odbywało się poprzez napełnienie tych butelek wodą, ziemia ciągnęła tyle ile tego potrzebowały warzywa, podlewanie było dogłębne wiec system korzeniowy robił się baaardzo długi, co jest super przeciwwaga dla warzyw lodygowych np pomidorów, są silniejsze, wymagają mniejszego podpinania, bardziej odporne na gwałtowny wiatr. Zalet tego rodzaju podlewania jest mnostwo. Nie sprawdza się tylko przy warzywach typu marchewka bo rosną kosmicznie długie 🙂

    Dodaj komentarz