DIY, Pokój dziecięcy

Prosty sposób na lampkę z antyramy.

Od ponad dwóch miesięcy chodziłam od ściany do ściany i trułam mojemu, że muszę zrobić taką jedną lampkę. Ale kończyło się tylko na tym truciu, marudzeniu, a lampki nadal nie było. Trafił się ostatnio Nam troszkę spokojniejszy weekend, tak więc zmajstrowałam – najłatwiejszą na świecie lampkę ścienną, na dodatek taką dla bardzo niezdecydowanych kobiet…

Czytaj dalej

Wnętrza, Zakupy

Oxblood i szałwia. Jesienna nonszalancja.

Miłością najszczerszą kocham jesień. Prawdopodobnie z powodu jej melancholijnej aury. A może chodzi o bardzo niską wartość wskaźnika saturacji i zupełny brak ostrych kontrastów? Wszystkie odcienie szarości mile widziane, szczególnie te definiowane przez zachmurzone, deszczowe niebo, powietrze wtedy tak cudnie pachnie. Najmocniej z jesienią kojarzę pierwsze chłodne wieczory spędzone pod kocem z lampką czerwonego wina oraz unoszącym się zapachem suszonych ziół, szczególnie szałwii. Czytaj dalej

DIY, Ogród

5 pomysłów na wykorzystanie lawendy

Ponad 2 miesiące urlopu-od-wszystkiego jest lekką przesadą, ale jakże przyjemną przesadą. Każdą wolną chwilę, którą miałam w trakcie dnia (dzięki za Tysiowe drzemki) przeznaczałam na czystą prokrastynację. No ok, ale dosyć tego dobrego, wracamy do żywych. W międzyczasie lawenda rozrosła się do niebotycznych rozmiarów oraz zdążyła się wysuszyć. Także najwyższa pora wziąć ją w obroty. Istnieje przecież ogrom sposobów na jej wykorzystanie … Czytaj dalej

Wnętrza, Zakupy

Lato we wnętrzu.

Właśnie mija pierwszy dzień lata. Ciepło nie jest, to fakt, ale w naszych domach za sprawą kilku dodatków możemy poczuć się jak w gorący, słoneczny letni dzień. I nie mam na myśli modnych obecnie motywów dżungli, flamingów czy też ananasów. Chcę wyczarować letni klimat za pomocą maku, chabrów oraz złotego zboża, tak po swojsku…

Czytaj dalej

Ogród

Ogród w czerwcu. Czerwiec w ogrodzie.

Pisząc ten wpis na zegarku widzę 21:50 dnia 12.06, za oknem zmrok, w oddali słychać jeszcze pojedyncze grzmoty, pozostałość po przecudownej, gwałtownej burzy . Gardło boli jak cholera, załatwiłam się na cacy, ale to nic, gdy za oknem taka aura. Trawa odżyje 😉 .

Czerwiec to przecudowny miesiąc, wszystkie kwiaty już dawno rozkwitły i przyciągają swoim zapachem chmary motyli…

Czytaj dalej

DIY

Organizer biurkowy

Z natury jestem prze-okrutną bałaganiarą, która tą nigdy-niekończącą się walkę z własnym lenistwem przegrywa za każdym razem. Czuję jednak, że po tylu przegranych bitwach w końcu wygrałam wojnę. Przy pomocy potężnego sojusznika, którym jest, prawie własnoręcznie wykonany, organizer biurkowy. Czytaj dalej