Domową „klimatyzację” da się zrobić szybko i tanio, ale będzie to tylko nawiew wspomagany lodem, a nie pełnoprawny klimatyzator. Wiatrak z zamrożonymi butelkami poprawi komfort w jego bezpośrednim sąsiedztwie, lecz nie schłodzi całego pomieszczenia tak jak urządzenie przenośne albo system split.

Jak działa klimatyzator DIY?

Wiatrak sam nie obniża temperatury powietrza. Wymusza jego ruch, dzięki czemu szybciej odparowuje wilgoć ze skóry i odczuwasz przyjemny chłód. Gdy przed nawiewem ustawisz lód, powietrze przechodzi przez zimną strefę i trafia do pomieszczenia nieco chłodniejsze.

To proste chłodzenie wspomagane lodem. W bardzo wilgotnym pokoju efekt może być słabszy, ponieważ powietrze trudniej przyjmuje kolejną porcję wilgoci. Domowa konstrukcja nie reguluje też wilgotności ani temperatury z taką dokładnością jak prawdziwy układ chłodniczy.

Co przygotować do budowy?

Do najprostszej wersji potrzebujesz kilku łatwo dostępnych przedmiotów:

  • wiatrak
  • plastikowe butelki
  • woda
  • sól kamienna
  • miska na skropliny i wodę po rozmrożeniu

Sól kamienna obniża temperaturę krzepnięcia roztworu, dlatego przygotowana mieszanka może osiągnąć niższą temperaturę niż sama woda. Nie należy jednak napełniać butelek po brzegi, ponieważ zamarzająca ciecz zwiększa swoją objętość.

Jak zrobić klimatyzację z wiatraka i lodu?

Ustawienie butelek i wiatraka ma znaczenie. Powietrze powinno przepływać obok zimnych pojemników, ale urządzenie elektryczne nie może mieć kontaktu z wodą:

  1. Napełnij butelki wodą mniej więcej do trzech czwartych objętości i dodaj sól kamienną.
  2. Zakorkuj butelki, włóż je do zamrażarki i pozostaw do całkowitego zamrożenia.
  3. Umieść zamrożone butelki w misce, zachowując między nimi niewielkie odstępy.
  4. Ustaw wiatrak za butelkami tak, aby kierował powietrze przez zimną strefę w stronę pomieszczenia.
  5. Włącz nawiew i kontroluj, czy na butelkach oraz w misce nie zbiera się woda zagrażająca urządzeniu.

Kostki lodu również zadziałają, ale stopią się szybciej. Butelki są wygodniejsze, ponieważ ograniczają bezpośredni kontakt wody z otoczeniem i można je ponownie zamrozić. Efekt będzie odczuwalny przede wszystkim blisko nawiewu, a czas jego trwania zależy od ilości lodu oraz temperatury w pomieszczeniu.

Na co uważać?

Woda i urządzenie elektryczne nie powinny znajdować się blisko siebie. Nie ustawiaj miski tak, aby rozlana woda mogła dostać się do silnika lub przewodu wiatraka. Nie przyczepiaj butelek, rurek ani innych przedmiotów do osłony śmigieł. Taka modyfikacja może ograniczyć przepływ powietrza, uszkodzić wentylator albo doprowadzić do wypadku.

Wilgotne środowisko sprzyja rozwojowi grzybów i pleśni. Po zakończeniu chłodzenia wylej wodę z miski, umyj ją i dokładnie osusz. Nie zostawiaj mokrych pojemników przy wiatraku przez wiele godzin, szczególnie w słabo wentylowanym pomieszczeniu.

Jeżeli dojdzie do zalania sprzętu, odłącz go od zasilania bez dotykania mokrej wtyczki lub obudowy. Przy podejrzeniu uszkodzenia instalacji elektrycznej nie uruchamiaj urządzenia ponownie bez oceny fachowca.

Czy takie rozwiązanie wystarczy?

Klimatyzator DIY jest tani i może chwilowo poprawić komfort przy biurku, łóżku albo kanapie. Ma jednak małą wydajność, wymaga stałego dostępu do lodu i nie zapewnia kontroli wilgotności. Przy dłuższych upałach lepszym rozwiązaniem będzie klimatyzator przenośny albo instalacja typu split.